CZY EUROPA POZOSTANIE PODZIELONA? Przemówienie Prezydenta Republiki Litewskiej Valdasa Adamkusa na XI Forum Gospodarczym w Krynicy dn. 6 września 2001 r.
Szanowni Przedsiębiorcy,
Panie i Panowie
Obchodzimy w roku bieżącym dziesiątą rocznicę wznowienia stosunków dyplomatycznych między Litwą a Polską. Zatem przed przyjazdem tutaj odwiedziłem swego starego przyjaciela Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, z którym wzięliśmy udział w jubileuszowych uroczystościach w Warszawie. Mówiliśmy tam wiele o minionej dekadzie oraz o tym, jak zmieniła ona Litwę, Polskę i cały region.
Zmian zaszło rzeczywiście wiele. Przed nami – nowa rzeczywistość, ukształtowana dzięki szacunkowi potrzeb teraźniejszości i zadań przyszłości. Tu w Krynicy, kiedy krąg tematów Forum stale się poszerza i wzrasta liczba jego uczestników, również dostrzegam część tej rzeczywistości. Zatem jest mi dzisiaj niezwykle miło powitać na tej konferencji Prezydentów Mołdowy i Słowacji.
W ciągu dekady kraje nasze połączyło niemało mostów. Wysoko oceniam każdą chwilę spędzoną razem przy omawianiu ważnych kwestii naszej współpracy. I to nie tylko dlatego, że odrodziliśmy ważne dla naszych krajów partnerstwo, mające wpływ na rozwój całego regionu. Niezwykle miłe jest dla mnie nasze wzajemne obcowanie, oparte na zasadzie „jak najmniej obcości, jak najwięcej nowości”. Wierzę, iż model ten przejęty zostanie również przez każdego z naszych obywateli.
Cieszy, że także przedsiębiorcy wkładają wiele wysiłku na rzecz zbliżenia naszych państw. Ich aktywne uczestnictwo umacnia naszą współpracę i jest życiowo ważne dla przyszłości. Jest mi niezwykle miło, że dzisiaj na tym Forum reprezentowane jest tak wiele państw. Czynami, a nie słowami współpraca toruje sobie drogę w naszym regionie.
Zdawałoby się, że nie jest to żadna zmyślona historia sukcesu, że po prostu tak jest i koniec. Jednak jedno pytanie, wciąż podnoszone wczoraj podczas spotkań w Warszawie, budzi wątpliwości. Czy nasi obywatele są podobnie jak my zadowoleni ze współpracy naszych krajów?
Z jednej strony jest świat, w którym litewski handel z państwami Europy Środkowej i Wschodniej w roku 2000 osiągnął wielkości setek milionów dolarów USA. Świat, który coraz bardziej zbliżają umowy o wolnym handlu. Rzeczywiście jest to świat o potężnym potencjale, wierzący, iż reformy we wszystkich państwach regionu zapewnią zrównoważony wzrost gospodarczy i dostatek.
Z drugiej strony, jest to świat przestarzałych technologii i źle rozwiniętej infrastruktury, dzielący naszych obywateli przy pomocy nowych granic. Czy sposób uwierzyć, że dzisiaj z Litwy taniej jest zadzwonić do Stanów Zjednoczonych Ameryki, niż do Mołdowy lub Słowacji. Taka jest nasza rzeczywistość i teraźniejszość. Po prostu śmieszne, że w wieku globalizacji z Wilna do Warszawy pociągiem jedzie się jedenaście godzin, kiedy przed II wojną światową wystarczało na to siedmiu godzin.
Te dwa światy może połączyć tylko bardzo ścisła integracja. Stolice nasze powinny połączyć nowe nowoczesne drogi szybkiego ruchu i koleje. Od Bałtyku do Morza Czarnego powinny przebiegać rurociągi, sieci komunikacyjne oraz mosty energetyczne. Nowoczesna struktura przyciągnie inwestycje, zapewni nowe miejsca pracy oraz pomoże zadowolić oczekiwania socjalne i gospodarcze w społeczeństwie.
Nie możemy pozwolić, aby region nasz oddzielał nowy mur – mur różnic społecznych i gospodarczych, który niestety z biegiem czasu robi się coraz bardziej widoczny. Kraje nasze w podobnych warunkach rozpoczęły budowę demokracji, państwa prawa i gospodarki rynkowej. Czy za dziesięć lat będziemy mogli powiedzieć, żeśmy osiągnęli podobne wyniki?
Częściowo jestem przekonany, że wszystkie rozmowy o bardziej ścisłej współpracy regionalnej pozostaną tylko li rozmowami, jeśli nie będą się w sposób zrównoważony rozwijać poszczególne części naszego regionu. Dlatego też pragnąłbym wypunktować to, co w moim pojmowaniu warunkuje zrównoważony wzrost gospodarczy. Jak już wspominano, współpraca i nowoczesna infrastruktura - to są ważne czynniki pomyślności gospodarczej. Jestem jednak głęboko przekonany, że gospodarka nie będzie rosnąć też bez bezpieczeństwa gospodarczego, gwarantującego przedsiębiorcom, iż zmiany polityczne w polityce wewnętrznej lub zagranicznej nie będą miały wpływu na ich inwestycje.
Dlatego też Litwa, podobnie jak wiele innych państw Europy Środkowej i Wschodniej, wybrała członkostwo w strukturach euroatlantyckich. Wierzymy, że utwierdziwszy się w Unii Europejskiej i NATO podniesiemy też swe bezpieczeństwo gospodarcze.
Integracja euroatlantycka już utrwaliła demokrację, zapewniła reformy gospodarcze i umocniła naszą tożsamość. Z niecierpliwością czekam na dzień, kiedy Litwa włączy się do szeregu państw NATO i Unii Europejskiej. Nie mam wątpliwości, iż struktury euroatlantyckie są i będą otwarte dla wszystkich państw europejskich, odpowiadających kryteriom członkostwa.
Wszyscy jesteśmy zainteresowani pomyślną sytuacją polityczną i gospodarczą w państwach regionu Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego. Nasz rozwój i pomyślność jako regionu zależeć będzie od zgodności utrwalonych tu wartości i sposobów życia. Stary Kontynent nie będzie zjednoczony, jeśli wszystkie jego narody nie będą pielęgnować wspólnej wizji europejskiej, wizji zjednoczonej Europy.
Dlatego też apeluję do Państwa: zapytajcie u siebie samych, jakiej pragniecie Europy? Jakie miejsce i rolę swego kraju w niej widzicie? Tylko odpowiedziawszy sumiennie na te pytania, uczynimy krok w kierunku prawdziwej integracji.
Panie i Panowie,
Cieszy niezwykle, że dziś spotykamy się już na XI Forum w Krynicy. Uważam, że spotkania takie są bardzo cenne. Poszerzają one zakres oficjalnego i osobistego obcowania. Zwiększają wzajemne zrozumienie i umacniają naszą wolę do pracy społem. Stwarzają one przed nami unikalną możliwość przyczynienia się do budowy wolnej i zjednoczonej Europy.
Dziękuję organizatorom przedsięwzięcia za zaproszenie do udziału w tym Forum oraz za ich stały wysiłek, skierowany na kontynuację i poszerzanie zakresu naszych dyskusji. Wszystkim uczestnikom Forum życzę wszelkiej pomyślności w jednoczeniu Europy dzięki nowym pomysłom i nowej energii.
Dziękuję za uwagę.