*alt_site_homepage_image*
pl
lt en

Aktualności

RSS

"LITWA A POLSKA NA PRZESTRZENI WIEKOW" Rimantas Miknys, Instytut Historii Litwy

LITWA A POLSKA NA PRZESTRZENI WIEKOW

Rimantas Miknys, Instytut Historii Litwy

Litwę i Polskę przez wieki łączyło (i nadal łączy) nie tylko sąsiedztwo geograficzne, ale też wspólne dziedzictwo historyczne i kulturowe. W okresie począt­kowym o charakterze rozwoju tych stosunków decydował fakt, że Litwini - podobnie jak inne plemiona Bałtów - pod wzglę­dem zaawansowania rozwoju państwotwórczego pozostawali w tyle za swymi sąsiadami. Jak wiadomo, książę Mieszko dokonał w X wieku zjednoczenia ziem et­nicznie polskich w jedno państwo oraz przyjął chrzest. Litwini, jak i inni Bałtowie oraz ich sąsiedzi Estowie i Liwowie, pozostawali ostatnimi poganami w Europie. Było zatem rzeczą naturalną, że sąsiednia Polska już w XI wieku stała się jednym z organizatorów misji chrystianizacyjnych na zie­miach Bałtów, przede wszystkim Prusów i Jaćwingów. Po rozbiciu dzielnicowym państwa polskiego w 1138 roku wzrosły możliwości intensyfikacji kontaktów między Litwinami a Polakami - już ja­ko równoprawnymi podmiota­mi politycznymi i organizacjami wojskowymi. Od początku XIII wieku Litwini zaczęli podejmować wyprawy wojenne na ziemie pol­skie. Były to okoliczności nawią­zywania oficjalnych stosunków z księstwami polskimi. Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XIII wieku, gdy książę Mendog doprowadził do zjednoczenia państwowego Litwy na bazie et­nicznej (dążył do rozszerzenia te­rytorium swego władztwa o ziemie wszystkich plemion bałtyckich) i rozpoczęły się walki wewnętrzne o tron litewski, próbowano w nie wciągnąć także Polaków. W owym czasie Polacy prowadzili już chrystianizację ludu na ziemiach litewskich. Po chrzcie (1251) i ko­ronacji Mendoga w 1253 roku na Litwie formalnie współistnieli dwaj biskupi. Arcybiskup gnieźnieński, w celu wyprzedzenia Mendoga w jego planach utworzenia osobnej litewskiej prowincji kościelnej poprzez nominację na biskupa księdza Chrystiana z Zakonu Ka­walerów Mieczowych, wyświęcił w Polsce na to stanowisko dominika­nina Wita. Tak się jednak stało, że żaden z nich nie objął diecezji, gdyż chrzest Mendoga i jego rodziny nie stał się chrztem wszystkich Litwi­nów. Należy podkreślić, że w tym okresie Litwini urządzali niszczy­cielskie wyprawy na Polskę, często wspólnie z Jaćwingami. Konflikty wywoływali zarówno Litwini, jak i Polacy, którzy uzyskali od papieża bulle na wyprawy krzyżowe prze­ciwko Jaćwingom oraz ochrzczonej Litwie. Po zamordowaniu Mendo­ga w 1263 roku państwo litewskie nie rozpadło się, jednak osłabiały je walki z Zakonem Krzyżackim oraz Kawalerów Mieczowych, które załamały dążenia do zjed­noczenia plemion Bałtów. Walki te utrudniały najazdy Polaków, najczęściej z Małopolski, na ziemie jaćwieskie. Mazowsze natomiast, najbliżej Litwy położone księstwo polskie, prowadziło wobec Litwy (i Jaćwieży) politykę pokojową. Pokój został umocniony w 1279 roku małżeństwem córki wielkie­go księcia litewskiego Trojdena (Traidenis, 1268-1282) Gaudemundy z księciem mazowieckim Bolesławem. Nie uratowało to już jednak Jaćwingów: ich los przypieczętowała przegrana bitwa nad rzeką Nurzec w 1282 roku. Po umocnieniu się na tronie litewskim dynastii Giedyminowiczów w końcu XIII wieku, doszło do zacie­śnienia wzajemnych stosunków z Polską. Wpłynęła na to walka Li­twy z Zakonem Krzyżackim i jego sprzymierzeńcami z Europy. Za­kon dążył do odizolowania Litwy od Europy, Litwa zaś pogłębiała swoją izolację poprzez uporczywe trwanie przy wierze pogańskiej. Giedymin, centralna postać tej dynastii, podjął szeroko zakrojoną akcję dyplomatyczną, zmierzającą do wyjścia z trwającej izolacji oraz pozyskania sojuszników do walki z Zakonem. Szczególnie duże zna­czenie miał zawarty przez niego w 1325 roku układ obronny z Polską, poparty małżeństwem córki Gie­dymina Aldony z następcą tronu polskiego królewiczem Kazimie­rzem. W 1326 roku Litwa wraz z Polską, popierającą papieża w jego walce z cesarzem niemiec­kim, podjęła wspólną wyprawę do Brandenburgii. Dzięki wspo­mnianemu porozumieniu Litwa wkroczyła na jakiś czas na arenę polityki europejskiej. Jednak po śmierci Giedymina (1341) król polski Kazimierz w 1348 roku zajął zbrojnie ziemie jego syna Lubarta, księcia halicko-wołyńskiego. Tenże król w 1349 roku wystarał się o bullę papieską w sprawie chrztu Litwy oraz koronę królewską dla innego syna Giedymina, Kiejstuta, a w 1351 roku ruszył na czele wojsk polskich i węgierskich na Litwę, proponując Kiejstutowi chrzest i koronę. W rzeczywistości stano­wiło to jedynie pretekst do walk o Halicz i Wołyń. Walki te ustały w 1352 roku, gdy na mocy rozejmu polsko-litewskiego Wołyń pozostał w rękach Lubarta, a Polsce przy­padł Halicz.

W drugiej połowie XIV wie­ku pogańska Litwa w dalszym ciągu pozostawała w izolacji po­litycznej i kulturowej. Zaostrzały ją w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIV wieku walki wewnętrzne między członkami dynastii Giedyminowiczów (Kiej­stutem i Witoldem z jednej strony a Jagiełłą z drugiej) oraz próby osiągnięcia swoich celów przy pomocy wrogich Litwie sąsiadów (zakonów i Rusi Moskiewskiej). To zaś stanowiło zagrożenie dla samodzielności państwowej Li­twy. Wyjście z kryzysowej sytuacji znaleziono w 1386 roku, kiedy poprzez ślub Jagiełły z Jadwigą Litwa i Polska zostały połączone unią personalną, a następstwem tego był chrzest Litwy w 1387 roku. Samodzielność państwowa Litwy została zachowana, gdyż zgodnie z aktem krewskim, podpisanym 14 sierpnia 1385 roku, Litwę i Polskę łączyła osoba wspólnego monar­chy - Jagiełły. Unia z Polską była w ówczesnej sytuacji politycznej Litwy bardzo ważnym krokiem, a jej długotrwałe znaczenie potwier­dził dalszych rozwój wypadków. Chrzest zasadniczo zmienił sytua­cję polityczną Litwy i włączył ją w obręb cywilizacji chrześcijańskiej. Litwa opowiedziała się po stronie kultury łacińskiej Europy oraz ukształtowanych w niej form ży­cia politycznego. Jednocześnie uzyskała niezawodnego sojusznika - Polskę. Chrzest podnosił prestiż obu państw w Europie. Jagiełło, który został królem Polski, oraz jego namiestnik na Litwie Witold, działając wspólnie obronili Litwę i Polskę przed zagrażającą przez długie lata agresją ze strony Zakonu Krzyżackiego (zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku). Dokonały się istotne zmiany w ży­ciu społecznym Litwy. Obaj władcy budowali nowe jakościowo pań­stwo, stopniowo umacniając pozy­cję bojarstwa litewskiego, w którym widzieli oparcie dla swoich rządów. W narodzie wyrabiano poczucie państwowości. Ukształtowała się wówczas symbolika państwowa Litwy - ważny element tożsamości narodowej. W okresie panowania dynastii Giedyminowiczów Litwa stała się jednym z przodujących państw w regionie.

Unia z Polską miała wszakże dla Litwy również pewne negatywne aspekty. Kazimierz Jagiellończyk, który rozpoczął rządy jako Giedyminowicz, po wstąpieniu na tron polski przedkładał interesy dynastii Jagiellońskiej, tj. Polski, nad interesy księstwa litewskiego. Pod koniec swojego życia bardziej troszczył się o umocnienie pano­wania Jagiellonów w Czechach i na Węgrzech, zaniedbując sprawy Litwy na Wschodzie, gdzie rosną­ca w siłę Moskwa zaczęła głosić program zjednoczenia wszyst­kich ziem dawnej Rusi, których część wchodziła w skład państwa litewskiego. Oznaczało to nową konfrontację polityczną i wojenną Litwy ze wzrastającą potęgą. Po śmierci Kazimierza (1492) zarówno sami władcy, jak i litewskie społe­czeństwo (możnowładcy, bojarzy) szukali jeszcze porozumienia z Polakami, jednak realizację pro­gramu politycznego dynastii Gie­dyminowiczów, jakim był rozwój litewskiej państwowości, przejęła Rada Panów litewskich. Stała się ona reprezentacją polityczną bo­jarów całego państwa. Tymczasem panowie polscy, powołując się na unię obu państw, rozwijali plany inkorporacji Litwy do Polski. W decydujących momentach stano­wiło to przeszkodę dla naturalnego rozwoju państwa litewskiego. Z tych samych względów wcześniej nie nastąpiła koronacja Witolda na króla Litwy, a w przededniu podpisania unii lubelskiej zostały oderwane od Litwy i przyłączone do Polski ogromne obszary państwa (Podlasie, Wołyń, województwa kijowskie i bracławskie). Dynastia Jagiellonów często wykorzystywa­ła Litwę jako czynnik polityczny w stosunkach wewnętrznych w Polsce. Mimo to dynastia ta była dla Litwy gwarantem utrzymania nieuniknionego związku z Polską oraz dawała możliwość współdecy­dowania w kwestiach dotyczących środkowej i wschodniej Europy. Polska zaś, która za każdym razem obierała na królów wielkich książąt litewskich, mogła za jej pośred­nictwem rozwijać swoje wpływy polityczne na Wschodzie oraz pozostawać znaczącym podmio­tem na arenie międzynarodowej. Dopóki władcy mieli przed sobą perspektywę utrzymania dynastii i lawirowali między interesami swoich państw, oba organizmy państwowe rozwijały się normal­nie - obok siebie, ale każdy we własnym kierunku. Dopiero pod koniec panowania Zygmunta Au­gusta (1548-1572), w obliczu jego bezpotomnej śmierci i możliwo­ści wygaśnięcia dynastii, interesy Litwy zeszły na drugi plan. Oba społeczeństwa, litewskie i polskie, utrzymywały ożywione kontakty, dość dobrze poznały się nawza­jem, mogły się na sobie wzorować. Bojarom litewskim wydawał się atrakcyjny wzór polskiego ustroju wewnętrznego, zgodnie z którym szlachta na równi z magnaterią uczestniczyła w życiu państwa. Dlatego też litewskich magnatów i bojarów nie zaniepokoiła zawar­ta w 1569 roku w Lublinie nowa unia. Litewscy politycy, mimo iż opuszczeni przez władcę, wytrzy­mali nacisk strony polskiej, dążącej do utworzenia jednego wspólnego państwa, w którym Litwa stałaby się prowincją Polski. Zachowali ponadto tytuł wielkiego księcia litewskiego, instytucję pieczęci państwowej i w ogóle państwo. Z drugiej strony, dzięki tej unii li­tewscy bojarzy zostali zrównani w prawach z panami. Życie polityczne Litwy po unii upodobniło się do polskiego. Nieskrępowany rozwój wolności i praw szlachty kosztem innych stanów i władcy zarówno na Litwie, jak i w Polsce stworzył warunki do utrwalenia rządów oligarchii magnackiej i stał się przy­czyną niemocy wspólnego państwa. W XVI-XVII w. coraz trudniej było utrzymać równowagę między interesami państwa a interesami stanu szlacheckiego, który stał się podmiotem państwowym. W takim układzie Litwa była słabszym part­nerem, przeto dążenia do obrony i rozwoju własnej państwowości, jak też konsolidacji społeczeństwa były tu bardziej żywotne aniżeli w Pol­sce. Jednak na tle Rzeczpospolitej wysiłki Litwy często były odbiera­ne jako działania separatystyczne, mimo iż nie miały one takiego charakteru. To również osłabiało wspólne państwo. W warunkach zbliżenia obu narodów i wzajem­nego przenikania zanikał instynkt samozachowawczy państwa. Za­ciekłe walki wewnętrzne między wpływowymi litewskimi rodami na przełomie XVII-XVIII w. poświad­czają, że interesy poszczególnych osób i grup zaczęły dominować nad interesami państwowymi.

W pierwszych dziesięciole­ciach XVIII wieku Rzeczpospolita przeżywała rozprzężenie poli­tyczne i zaczęła zatracać oznaki suwerenności. Mimo iż w końcu XVIII wieku, dzięki przeprowa­dzonym reformom, rozpoczął się proces odnowy społeczeństwa, to Rzeczpospolita otwarcie pro­pagująca wartości społeczeństwa obywatelskiego stanowiła zagro­żenie dla despotycznych sąsiadów: Rosji, Prus i Austrii. Państwa te nie były zainteresowane umocnie­niem takiego państwa i dokonały jego rozbioru. Należy podkreślić, że we wspólnej Rzeczpospolitej kształtował się jednocześnie li­tewski naród polityczny, w skład którego weszła nie tylko szlachta z ziem etnicznie litewskich, ale też z zajętych terenów Rusi. Szlachta ta ulegała procesowi polonizacji i z biegiem czasu zbliżyła się do narodu polskiego. W okresie rozpo­wszechniania się w XVII-XVIII w. etnicznej polskości, kształtujący się naród polityczny Rzeczpospolitej często był utożsamiany z narodem polskim. Rozbiory przerwały jego rozwój i w XIX wieku, w nowych warunkach, zaczęły uwidaczniać się cechy nowożytnych narodów. Klęski wspólnych powstań, będą­cych kolejnymi próbami odbudowy państwa, polityka rusyfikacyjna Moskwy oparta na zasadzie „dziel i rządź", modernizacja społeczeń­stwa, zwłaszcza jego demokraty­zacja oraz szerzenie się ideologii nacjonalizmu zadecydowały o tym, że kształtujące się narody stały się politycznymi i kulturalnymi przeciwnikami. W celu przeciwsta­wienia się rusyfikacji dawna elita litewskiego społeczeństwa zaczęła jeszcze więcej uwagi poświęcać tym wartościom kulturalnym i politycz­nym, które wiązały się z Polską i Polakami. W taki sposób chciano oprzeć się zamiarom Rosji. Takim samym wartościom rozwijanym w środowisku litewskiego ruchu narodowego nie ufano jako słabym, traktowano je jako separatystyczne i niebezpieczne dla zachowania tożsamości społeczeństwa. Daw­na elita społeczeństwa litewskiego - szlachta - w istocie oddzieliła się od zalążka kształtującego się nowo­żytnego społeczeństwa litewskiego i zaczęła jeszcze bardziej orientować się na nowoczesną Polskę, w której widziała obrońcę własnych war­tości. Z drugiej strony, odrzucenie polskiej (szlacheckiej) kultury stało się zasadniczą podstawą formowa­nia się nowoczesnej litewskości. Litewski ruch odrodzenia narodowego formował ideologię narodową oraz nowe pojęcie narodu, którego najważniejszymi elementami były: język, folklor, zwyczaje, kultura ludowa. Stare pojęcie narodu politycznego odeszło na drugi plan. Najważniejszą rolę dla świadomości zaczyna odgrywać utożsamianie się ze społeczeństwem etnokulturowym, a nie historyczno-politycznym. Z drugiej strony, idea narodu etnokulturowego na swój sposób wypiera ideę narodu historyczno-politycznego, w jej miejsce podnosząc ideę narodu etnopolitycznego. Właśnie na początku XX w. litewski ruch ludowy sformułował żądania podziału etnopolitycznego Litwy i Polski. To przyspieszyło procesy narodowej dyferencjacji oraz świadomości narodowej (w znaczeniu narodu kulturowego) na ziemiach Litwy historycznej. Większa część Polaków na Litwie historycznej zaczęła utożsamiać się z Polską współczesną, zarówno etnopolitycznie, jak i etnokulturowo.

Jednak byli także Polacy, którzy zachowali historyczno-polityczną świadomość obywateli byłych ziem WKL, to znaczy byli Litwinami w znaczeniu historycznym. Ciekawe, że ich podwójna świadomość polityczna była inna, w porównaniu z przedstawioną przez Profesora Juliusza Bardacha świadomością Polaka (w znaczeniu Rzeczypospolitej)-Litwina (w znaczeniu WKL) początku XIX w. Miejsce pierwszego czynnika zajęło poczucie przynależności do narodu kulturowego – w danym przypadku Polaków. Jednak ich świadomość etnokulturowa miała tę specyfikę, że eksponowała ich odrębność od Polaków z Polski. W ten sposób w ich świadomości możemy ujrzeć zalążek narodu równie nowoczesnego, jakim już byli Litwini, do czego dążyli również Białorusini – naród zwany Polakami litewskimi. To były grono ludzi, które często są mianowane, jak „krajowcy-demokraci“. Jeden z nich był Michal Römer, który w swojej autobiografii, pisanej w r. 1925  o cechach swojej świadomości w latach 1898–1901 pisał następująco: „Wtedy ja jeszcze nie rozumiałem, że moja skóra jest inna – ani czysto polska, ani czysto litewska, lecz szczególnie złożona, w której znajdują się oznaki polskości i litewskości – stara skóra Adama Mickiewicza, szczególny stwór historii naszej ojczyzny, skóra, w której i dusza jest szczególna – nie litewska, lecz i nie polska, ja jeszcze nie rozumiałem, że kłamałbym, nazywając siebie tylko Litwinem, toteż kłamałbym nazywając siebie tylko Polakiem: ja jeszcze sobie nie uświadomiłem, że prawda mojej osoby jest tym, co czuję będąc dzieckiem i młodzieńcem 14–18-letnim, kiedy ja nie odróżniałem w sobie Polaka od Litwina, kochałem i ceniłem oba imiona, a współczułem zwłaszcza ziemi i ludności litewskiej, i że, kiedy marzyłem i pisałem wiersze, to jak Adam Mickiewicz wołał nie Polskę, a Litwę, jako swoją Ojczyznę, tak i ja pisałem poemat o Litwinie na obcej ziemi i wśród obcych mu ludzi, opisywałem jego tęsknotę za Litwą, jego uczucia i usposobienie, które ja przejąłem z psychiki Litwinów, a nie Polaków. Polski nawet nie znałem, po raz pierwszy byłem w Polsce – w Warszawie – mając lat 20 (1900 r.) i to tylko przez kilka dni, nie lubiłem typu psychicznego Polaków – «Koroniarzy».

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nasz – tak zwanych Polaków litewskich – dramat, albo przynajmniej jeden z czynników tego dramatu – polega na tym, że my nie mamy swojego imienia, że nasza dusza jest koncepcją dwóch szczególnych narodowych dusz, że kiedy te dwie dusze ścierają się między sobą, nam jest o wiele trudniej, niż komu innemu, zachować się poprawnie i nie kłamać; my używamy imienia (Polaków), które nie odpowiada naszej szczególnej istocie i które nie określa najgłębszych podstaw naszej psychiki i charakteru, które pochodzą z charakteru i psychiki ludu Litwy, z najgłębszych korzeni miejscowej formacji etnicznej (Litwinów i Białorusinów). My nie jesteśmy ani Litwinami, ani Białorusinami, lecz nie jesteśmy również Polakami. [...] Nas, świadomych «Polaków litewskich», którzy nie stali się ani Litwinami, ani Polakami – wtenczas pozostała ledwie mała garstka.[1]

Trzeba odznaczyć, że istniała również dość liczna grupa krajowców konserwatystów-tradycjonalistów, która miała swoją polityczną, jak też ekonomiczną i społeczno-kulturową wagę w kraju. W jej skład wchodziła duża część szlachty ziem byłego WKL. Jej przedstawicielami byli: Edward von der Rop, Konstancja i Roman Skirmunt, Aleksander Meysztowicz, Czesław Jankowski, Mieczysław Jałowiecki, Edward Woyniłowicz i inni.

W przeciwieństwie do  tak zwanych „krajowców demokratów“ nie uznawali oni pojęcia narodu etnokulturowego. Większość z nich różnice językowe uznawała za nieistotne; przyznawali tylko ogólną narodowość WKL, tj. wariant udemokratyzowanego narodu politycznego byłego WKL. Jednak tak samo jak i tamci podkreślali swoją odrębność etnokulturową jako litewskich Polaków od Polaków z Polski, akcentowali swoje związki z ludem mówiącym po litewsku i po białorusku. Bolesław Jałowiecki, Roman Skirmunt, Edward Woyniłowicz, Konstancja Skirmunt traktowali litewski ruch narodowy jako realia tego czasu, propagowali wzajemne uznanie i poznanie obu narodów (polskiego i litewskiego), ucząc się języków, biorąc udział w życiu kulturalnym. Polaków litewskich i Litwinów traktowali jako jedno społeczeństwo, uważali, że można być Litwinem, nie używając języka litewskiego. Treść rozumienia państwowości dla nich się nie zmieniła, łączona była z tradycją unii jagiellońskiej. W tym mejscu chciałem by zaznaczić, że blizki do takiej świadomości Polaków litewskich był i Józef Piłsudski.

Wydaje się, że obserwowali oni i przeżywali proces rozwoju współczesnego litewskiego społeczeństwa, szukali dla siebie miejsca w tym zmieniającym się społeczeństwie, mieli nadzieję zachować swój status społeczny i przywileje.

Nestety, stosunki między Polską a Litwą na przełomie XIX-XX w, zarówno w swoim wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym, miały charakter konfliktowy. Szczególnie uwydatni­ło się to w procesie odbudowy (w przypadku Polski) i tworzenia (w przypadku Litwy) państw. Ówcze­śni polscy politycy z trudem mogli pojąć, dlaczego po tylu wiekach „razem" we wspólnym związku państwowym trzeba się rozstać. A było to nieuniknione, gdyż pod względem politycznym oba narody pracowały nad utworzeniem państw narodowo-demokratycznych. Wy­nikały z tego konflikty i nieporozu­mienia dotyczące przynależności terytoriów, wspólnego dziedzictwa kulturalnego, ochrony wartości narodowo-kulturalnych oraz praw mniejszości narodowych. Wszystko to koncentrowało się wokół sporów i walk o historyczną stolicę Litwy - Wilno.  Już tutej wymieniony M. Römer jeszcze w r. 1905 przede wszystkim ondnotował konkurencję i sprzeczności posiadającego stare tradycje historyczne w Wilnie i Wileńszczyznie   elementu polskiego oraz odradzającego się i szybko ugruntowującego się litewskiego elementu etniczno-kulturowego. Wtedy Römer sformułował tezę, która mogła się stać  swoistą "receptą" na roztrzygnięcie problemu Wilna : "Najbliższym zadaniem przyszłości jest ustalenie współżycia  rozmaitych kulturalnie narodowych elementów w kraju i w Wilnie na stanowisku wspólnego obywatelstwa bez wszelkich zamachów na kulturalnie-narodowe odrębności: zarówno polonizowanie Litwinów,  jak litwinowanie Polaków na Litwie jest szkodliwem ze stanowiska kulturalnego"[2]. Nestety, wszelkie  poszukiwania Römera i jego rzeczników sposobów i środków rozwiązania problemu Wilna koncyzyły się bez sukcesów.

W latach 1920-1939 przy­należność Wilna i Wileńszczyzny do Polski oraz dążenie Litwy do ich odzyskania spowodowały izolację kulturalną i polityczną Litwy i Pol­ski, doprowadziły do destabilizacji sytuacji geopolitycznej w regionie i stworzyły warunki dla aktywnych działań ze strony Niemiec i Związku Sowieckiego.

Skutek był taki, że w drugiej ćwierci XX wieku zarówno Litwa, jak i Polska utraciły z trudem odzyskaną państwowość. Następ­stwa tych strat dla obu stron były bardzo bolesne: zsyłki na Syberię, straty ludnościowe w latach II wojny światowej oraz w wojennych i po­wojennych walkach partyzanckich o wolność i przeciwko reżimom ko­munistycznemu i nazistowskiemu, emigracje i repatriacje.... W latach 1945-1990 stosunki między obu Krajami były „obumarłe" gdyż na przeszkodzie ich normalnemu rozwojowi stały warunki niewoli. Litwa była okupowana i żyła w warunkach reżimu sowieckiego. Polska, posiadając pseudopaństwowość, w rzeczywistości była częścią składową obozu socjali­stycznego i nie mogła się w pełni realizować ani jako państwo, ani jako społeczeństwo. W latach 1988--1990 antykomunistyczne ruchy wyzwoleńcze na Litwie i w Polsce odbudowały niezależne państwa o ustroju demokratycznym, zorien­towane na wartości społeczeń­stwa obywatelskiego. Wznowiono dwustronny dialog, którego celem była neutralizacja skutków zaszło­ści historycznych oraz stworzenie warunków do nawiązania normal­nej współpracy. Uwieńczeniem starań było podpisanie w 1994 roku polsko-litewskiego Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobro­sąsiedzkiej współpracy. Przyniosło to zasadniczą zmianę w stosunkach dwustronnych, które zaczęły się te­raz opierać na zasadzie partnerstwa i dobrego sąsiactwa. Wśród korzyści wynikających z takiego partnerstwa należy wymienić umocnienie war­tości demokratycznych, dokonanie przemian politycznych, przepro­wadzenie reform gospodarczych, pogłębienie więzi kulturalnych, a także sprecyzowanie i realizację  wspólnych ciążeń obu państw w działalności w Unii Europejskiej, NATO i w innych organizacyach międzynarodowych. To z kolei wzmacnia wzajemne zaufanie, tole­rancję i szacunek dla aspiracji naro­dowościowych, pamięci historycz­nej, rozszerza możliwości ochrony praw mniejszości narodowych. Dziękuję za uwagę.

Vilnius-Warszawa, 30 kwietnia 2009 r.

 



[1] Autobiografia Michała Römera, „Lietuvos istorijos studijos”, t. 13, Mykolas Römeris, Vilnius 1996,  s. 190–191.

[2] M.Römer, Stosunki etnograficzno-kulturalne na Litwie, Kraków 1906, s.15-16.