*alt_site_homepage_image*
pl
lt en

Aktualności

RSS

Przemówienie Prezydenta Republiki Litewskiej Valdasa Adamkusa z okazji dziesiątej rocznicy wznowienia litewsko-polskich stosunków dyplomatycznych Warszawa, dn. 5 września 2001 r.

Panie Prezydencie,

Szanowni politycy, przedsiębiorcy, twórcy kultury i nauki,

Przyjaciele Litwy i Polski,

Panie i Panowie,

Litwa i Polska po raz kolejny spoglądają historii w oczy. Spoglądają po to, aby zrozumieć jej nową jakość. Za naszymi plecami – nie tylko Rzeczpospolita Obojga Narodów oraz rozstanie dwóch narodów. Mamy za sobą również minioną dekadę stosunków dyplomatycznych, na której opierają się teraźniejszość Litwy i Polski, dążenia i nadzieje naszych narodów.

Przed dziesięciu laty z naszych ust rozbrzmiewało Odrodzenie. Teraz jednak tylko jesteśmy w stanie ocenić, jak ważne było ono dla odnowy Litwy i Polski. Wraz z Odrodzeniem nie tylko ustał ucisk polityczny, gospodarczy i kulturalny. Bodajże po raz pierwszy po Krewie i Lublinie – my, Litwini i Polacy, zaczęliśmy kształtowanie stosunków patrząc w przyszłość.

Wierzę, iż tę wolną, demokratyczną przyszłość widzieli Polacy przed dziesięciu laty wyrażający poparcie litewskiej niepodległości. Jako braterską i sąsiedzką postrzegał Litwę Rząd Polski gotowy w razie potrzeby przyjąć litewski rząd na uchodźstwie. Z wiarą w sprawiedliwą i nie sfałszowaną Litwę nieustraszeni Polacy przez dosyć szczelnie zamkniętą jeszcze wtedy granicę dostarczali na Litwę pomoc, a z powrotem przemycali dokumenty i materiały dokumentalne o rozpasaniu obcej siły w naszym odradzającym się państwie.

Pragnąłbym dziś podziękować wszystkim zgromadzonym tu twórcom naszej historii najnowszej – politykom, przedsiębiorcom, przedstawicielom świata nauki i kultury, jak tez wszystkim obywatelom Litwy i Polski, dzięki którym dojrzała nowa jakość stosunków miedzy dwoma narodami. Dzięki Państwu mówimy dziś, że Litwa i Polska – to nie tylko sąsiedzi, ale też partnerzy strategiczni. Dzięki Państwu wierzymy, że Litwa podobnie jak Polska już niebawem wróci do rodziny euroatlantyckiej wzbogacając ją we wspólnie kreowane wartości i tradycje.

Niełatwa była droga do tego dnia. Wiele czasu stracono na uzgadnianie każdego słowa pierwszych porozumień. Na ołtarzu przeszłości spłonęło wiele namiętności i emocji.

Wszelako obecnie Litwa i Polska coraz więcej kart historii zapisują wspólnie. Już teraz łączy nas ponad półtora set dwustronnych umów, wspólne instytucje, wspólne projekty gospodarcze i wojskowe, wspólne wypowiedzi na tematy polityki regionalnej i integracyjnej. Na tym fundamencie wznoszone są gmachy nowej Litwy i nowej Polski, nasza wolna Europa bez podziałów.

Czasem zadaję sobie pytanie, co myśli o naszym partnerstwie strategicznym przedsiębiorca, który głębię stosunków mierzy za pomocą kryteriów korzyści gospodarczych? Czy zalety wypływające z partnerstwa są odczuwane przez mieszkańców Litwy Wschodniej lub Suwalszczyzny? Czy podczas spotkań obcują oni ze sobą równie serdecznie jak politycy naszych państw?

Myślę, że tego wszystkiego co dziś posiadamy, nie bylibyśmy w stanie osiągnąć bez poparcia ze strony naszych społeczeństw. W ciągu dziesięciu lat współpraca litewsko-polska stała się codziennością naszych obywateli, przeradzając się w odrodzone kontakty między twórcami kultury i nauki, przedstawicielami naszych społeczności na wychodźstwie oraz między młodzieżą. Zaprzyjaźniło się ponad dwadzieścia samorządów, zbratały się miasta. Skróciły się kolejki na granicy, a stolice połączyły mosty lotnicze i kolejowe.

Jednak w dobie obecnej – czasach niewiarygodnych szybkości i możliwości na podroż z Wilna do Warszawy wciąż jeszcze traci się bezpodstawnie wiele czasu.

Jest to wezwaniem nie tylko dla Litwy, lecz i dla Polski. I nie tylko dlatego, ze społem moglibyśmy ten problem rozwiązać szybciej i skuteczniej.

Po uchwaleniu przed 210 laty jednej z pierwszych i najbardziej demokratycznych konstytucji na świecie, nasi pradziadowie postanowili zbudować kościół pod wezwaniem Opatrzności Boskiej – aby w kamieniu i wierze utrwalić dokonane przez siebie dzieło. W ostatniej dekadzie Litwa i Polska ogłosiły niejedną znaczącą deklarację, zawarły niejedną historyczną umowę. Jednakowoż partnerstwu strategicznemu nie nadały jeszcze sensu konkretne budowle mogące zostawić ślad w życiu przyszłych pokoleń.

Mam zatem nadzieje, ze już niedługo zbudowane zostaną nowe, zgodne z nowoczesnymi standardami drogi szybkiego ruchu i linie kolejowe. Że połączą nasze kraje most energetyczny, rurociągi, nowoczesna łączność telekomunikacyjna. Że już wkrótce Litwa i Polska będą żyły w zjednoczonej, praworządnej, gospodarczej przestrzeni bezpieczeństwa, w której pielęgnować będą wartości demokratyczne przyniesione z wielowiekowej historii.

Umocni to naszą wiarę w to, że dzisiejsza Europa – to nasze wspólne dzieło.

Panie i Panowie,

Przyznam się, że udając się tutaj szukałem odpowiedzi na pytanie, czy narody i państwa mogą współzawodniczyć w projektowaniu przyszłości z takimi twórcami jak czas i los?

Litwa i Polska wyraźnie określiły - jak widza wspólną bytność obu narodów. Sobie i innym powiedziały w czym jest i będzie ich bezpieczeństwo i dobrobyt. Wybraliśmy dwustronne partnerstwo, Unie Europejską i NATO.

Litwa cieszy się, że Polska należy już do Sojuszu Północnoatlantyckiego. To zwycięstwo nie tylko Wasze ale też i nasze. Wierzę, że wspierana przez Polskę Litwa również już niebawem stanie się członkiem NATO utrwalając bezpieczeństwo i stabilność w Europie.

Słyszałem niejednokrotnie, że Litwie i Polsce przypadł w udziale szczególny “kod geopolityczny”. Zwycięstwa oby narodów wywodziły się tylko ze wzajemnej pomocy, zaufania i życzliwości, zaś upadki – ze wzajemnych nieporozumień. Może dlatego najjaśniejsze chwile naszej przeszłości – to historia wspólnej działalności: Grunwald, wspólne państwo, Konstytucja Trzeciego Maja.

Obecnie państwa nasze znów patrzą w jednym kierunku. Oczywiste jest również to, że partnerstwo strategiczne naszych dwóch narodów wywiera wpływ na całą Europę Środkową i Wschodnią. Przypomnijmy sobie, że w roku 1997 na wspólnie przez nas zorganizowanej konferencji poświęconej stosunkom dobrosąsiedzkim “ducha wileńskiego” przejęło niejedno Państwo basenu Morza Bałtyckiego i Czarnego.

W roku bieżącym kontynuując tradycje ścisłej współpracy, Litwa i Polska znowu zaprosiły do dyskusji, tyle że tym razem na temat sąsiedztwa w najszerszym sensie: na temat dialogu cywilizacji. Po raz kolejny nasze stosunki bilateralne stały się elementem ważnych zjawisk teraźniejszości. Dlatego też nie wątpię, że moglibyśmy podjąć śmielsze zobowiązania nie tylko wobec siebie nawzajem, ale też wobec regionu Morza Bałtyckiego, który rysuje swój los w wolnej i zjednoczonej Europie.

Panie i Panowie,

Po dziesięciu latach współpracy coraz częściej używamy czasu przyszłego. Jest to dowodem Państwa sensownej pracy, pomyślności Litwy i Polski. Bo przecież tak przystoi nowoczesnym państwom europejskim kroczącym do nowej przestrzeni – przestrzeni twórczości i współpracy.

Następna dekada umacniania więzi euroatlantyckich rokuje codzienną niełatwą pracę. Wierzę, że jesteśmy do tego przygotowani. Że się nie zasklepimy w osiągnięciach najświeższej przeszłości. Że połączymy nasze państwa więzami godnymi tego tysiąclecia. Abyśmy po długiej przerwie znów połączyli Europę Środkową i Północną.

Pokładam nadzieje w tym, że dojrzało w trakcie tej dekady nowe, młode i energiczne pokolenie, które widziało nasze błędy i wie, na czy polega nasza siła. Wierzę zatem, że wszystko, co najlepsze w naszej współpracy jest jeszcze w przyszłości, kiedy to pokolenie stanie u steru Litwy i Polski i będzie kontynuowało rozpoczęte przez nas prace.

Pragnę mu życzyć jak największej wytrwałości i pomyślności.

Za naszą wspólną przyszłość!