*alt_site_homepage_image*
pl
lt en

Aktualności

RSS

Valdas Adamkus i Tomas Venclova laureatami nagród Forum Dialogu i Współpracy Polska – Litwa

W dniu 11 czerwca 2015 roku w Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich w Warszawie obyła się uroczytość wręczenia nagrody Forum Dialogu i Współpracy Polska-Litwa w kategorii „Idee“ za „wielkie zasługi w dziele polsko-litewskiego dialogu i współpracy” Prezydentowi Valdasowi Adamkusowi.  

Nagrodę Prezydenta Valdasa Adamkusa odebrał Ambasador Republiki Litewskiej w Polsce Šarūnas Adomavičius.

W kategorii „Kultura“ nagrodę za działalność literacką, która „posłużyła tworzeniu mostu porozumienia polsko-litewskiego” otrzymał litewski poeta, eseista, publicysta, badacz i tłumacz literatury pięknej, profesor języków słowiańskich i literatury na Uniwersytecie Yale w USA Tomas Venclova.

W uroczysytości udział wzięli Prymas Polski arcybiskup Henryk Muszyński, Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, senator Włodzimierz Cimoszewicz, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik, Ambasador UE w Rosji Vygandas Ušackas, historyk prof. Alvydas Nikžentaitis, goście z Litwy i z Polski.

PRZEMÓWIENIE PREZYDENTA VALDASA ADAMKUSA

Szanowny Panie Prezesie Forum - Panie Profesorze Henryku Samsonowiczu,

Drodzy Sympatycy i Współpracownicy Forum,

Koleżanki i Koledzy, Przyjaciółki i Przyjaciele.

Jestem głęboko wzruszony okazanym mi przez was szacunkiem i zainteresowaniem moimi słowami i pracą. Odbieram to nie tylko i nie tyle, jako ocenę mojej osobistej działalności, ale raczej - jako znak tego, że kierunki naszego wspólnego myślenia i działania są zbieżne. Dziękuję Państwu!

Zgromadziliśmy się tu dzięki Forum Współpracy i Dialogu Polska - Litwa. Chcę wyróżnić i podkreślić właśnie słowo „dialog”. Oznacza ono rozmowę, a my - nasze narody i państwa, ludzie kultury, politycy, historycy, wszyscy obywatele – właśnie ze sobą rozmawiamy.

I powinniśmy rozmawiać w przyszłości.

Powinniśmy otwarcie określić, co budzi nasz niepokój, co nas martwi, powinniśmy umieć wysłuchać tego, co mówi druga strona, wreszcie – kontynuować rozmowę. Ciągłość, przekazywanie i przejmowanie idei stanowi moim zdaniem największą wartość takich instytucji jak to Forum. Stąd - kontynuacja.

To właśnie ciągłość jest fundamentem historycznym naszych relacji, bo już ponad tysiąc lat jesteśmy obok. Nasze narody i państwa przez wieki szły razem, a dzisiaj, zwróciwszy się w stronę historii, przekonujemy się, że byliśmy silni, gdy działaliśmy wspólnie. Nasze stawianie czoła zagrożeniom i agresorom w średniowieczu, nasze wspólne powstania przeciwko carskiej Rosji, nasza walka z tymi, którzy rozpętali i prowadzili II wojnę światową, wreszcie – Sąjūdis, a u braci Polaków - Solidarność.

O wszystkich tych kartach historii możemy powiedzieć: „nasze”. Nasze, czyli dotyczące obu krajów, obu narodów. Nieprzypadkowo nasze wspólne państwo nosiło nazwę „Rzeczpospolitej Obojga Narodów”.

Dialog niekoniecznie musi oznaczać tylko dwóch rozmówców. Uczestników dialogu może być znacznie więcej. Tym bardziej, że relacje między Litwą i Polską często odzwierciedlały polityczny klimat całej Europy Środkowej i Wschodniej. Relacje naszych narodów i państw często stawały się czynnikiem kształtującym politykę całego regionu.

Dlatego mówiąc o naszej przyszłości, nie możemy ograniczyć się tylko do naszych krajów – dla nas są ważni i zawsze będą ważni wszyscy nasi sąsiedzi. Jesteśmy i zawsze będziemy zainteresowani nie tylko opartymi na wzajemnym szacunku relacjami dwustronnymi i naszym dobrobytem. Zależy nam również na demokratycznej Białorusi, demokratycznym i zdemilitaryzowanym Regionem Kaliningradzkim i oczywiście, na demokratycznej Ukrainie.

Niestety, sytuacja na Ukrainie pokazuje, że państwo, które wybrało drogę demokracji i odmówiło bycia wasalem sąsiada demonstrującego ostatnie ambicje imperialne, płaci za to życiem swoich ludzi.

Puszczona w ruch potężna machina kłamstwa, miliardy przeznaczane przez Rosję na wojnę propagandową i bezpośrednią są próbą nie tylko dla Ukrainy. To jest próba dla nas wszystkich, to próba naszej moralności, naszej jedności. Skoro nasze wysiłki ograniczają się do deklaracji, skoro nie ma wspólnego stanowiska w sprawie oczywistej agresji, jak to możemy nazwać? Jednością silnych? Czy my, Unia Europejska, jesteśmy wyłącznie klubem zabiegającym o własny dobrobyt, czy wspólnotą wartości mającą odwagę stanąć w obronie narodów, które dążą do realizacji swojego naturalnego prawa do samostanowienia? Czy obserwując defiladę wojskową państwa agresora, zapomnieliśmy już o defiladzie wojskowej, która odbyła się w 1939 roku w sąsiedzkim Brześciu, kiedy to wspólnie maszerowały oddziały nazistowskie i sowieckie? Czy anektowane terytoria i zajmowane państwa muszą pozostać same ze swoją tragedią tak, jak w 1939 roku sama pozostała Polska, a w 1940 roku - Litwa? Dzisiaj na Ukrainie toczy się walka o przyszłość nie tylko tego kraju, tam toczy się walka również o przyszłość Litwy i Polski, tam toczy się walka o przyszłość Europy i świata. Dlatego szczególnie ważna jest nasza solidarność, nasze wspólne wartości, wreszcie - nasza wspólna moralność, która była i pozostaje silniejsza od tak zwanej „Realpolitik”, która nie raz się już skompromitowała, a mimo to wciąż nam wpajanej.

Moralność i polityka – to pojęcia, które nierzadko są uważane za sprzeczne lub nawet z gruntu przeciwstawne. Na podstawie własnych doświadczeń osobistych i zawodowych mówię: nie, tak nie jest. Są wartości, które przejawiają się również w polityce i o których dużo pisali i mówili wasi i nasi intelektualiści. Są słowa napisane lub wypowiedziane przez Jerzego Giedroycia, Czesława Miłosza, Adama Michnika. Jest oparta na nich praktyka polityczna, którą miałem szczęście i zaszczyt realizować współpracując z Prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i świętej pamięci Lechem Kaczyńskim. Często zarzucano nam przesadny idealizm, brak pragmatyzmu, niedostrzeganie rzeczywistości.

Tymczasem my, podążając wspólną drogą, sami tworzyliśmy nową rzeczywistość - z Polską i z Litwą, z Unią Europejską i z NATO. Z faktycznym, a nie deklarowanym resetem wzajemnych relacji: z dawnego formatu „pretensje za pretensje” do obecnego formatu „zaufanie za zaufanie” i „szacunek za szacunek”.

Dlatego wszystkim, którzy słuchają mojego przemówienia, chcę życzyć - nie lękajcie się bycia idealistami, nie lękajcie się prowadzenia polityki wartości. To nie jest moja oryginalna myśl, to są słowa, które świat i Europa, Polska i nawet oddzielona żelazną kurtyną Litwa niegdyś usłyszały od Ojca Świętego Jana Pawła II. To przesłanie dla całej Europy Wschodniej zniewolonej przez imperium sowieckie stało się czymś więcej niż ładnym zwrotem retorycznym, więcej niż życzenie. Podobnie Jan Paweł II stał się kimś więcej niż przywódcą Kościoła Katolickiego. Stał się jednym z najważniejszych uczestników walki o wolność, pomógł wygrać walkę o wolność. O wolność waszą i naszą!

 

Dlatego również dzisiaj, kiedy mówię do Państwa świadomy, że na Ukrainie rozlegają się strzały i brutalnie rujnowane są losy ludzi, pozostaję idealistą. Przypominam sobie cztery słowa: „I have a dream”, które otworzyły nową kartę historii Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Martin Luther King tymi słowami spowodował głęboką przemianę Stanów Zjednoczonych – jako państwa, jako społeczeństwa, zmienił mentalność ludzi budujących demokrację. Dzisiaj ja również powtarzam: mam marzenie. O tym, że dwa narody będą ściśle współpracować. O tym, że będą darzyć się nawzajem szacunkiem i zaufaniem. O tym, że będą potrafiły nawzajem się przepraszać i nawzajem sobie wybaczać. O tym, że będą wspólnie podejmować decyzje poczynając od konkretnych kwestii gospodarczych, kończąc na strategii bezpieczeństwa całego regionu Europy Wschodniej.

Przecież dzisiaj jak nigdy wcześniej staje się jasne, że nawet najpotężniejsza broń nie pomoże wielkiemu agresorowi tak, jak podziały między nami, nasze konflikty, drobne ambicje.

Niech nasze ambicje będą zatem inne – dążmy do bycia etycznym środkiem ciężkości Europy Środkowej i Wschodniej. Niech naszą ambicją będzie pokazanie przykładu cywilizowanych kontaktów dwóch narodów, które mają za sobą różne zaszłości historyczne. Nie pozwólmy, aby dawne stereotypy, kompleksy i inne chimery przeszłości rujnowały naszą teraźniejszość i zatruwały przyszłość. Nie pozwólmy, aby nasze narody i państwa, którym przez wieki dane było działać w sojuszu, teraz poddały się antagonizacji, dezinformacji i prowokacjom. Nasze przeznaczenie – to bliskość nie tylko geograficzna. Nasze przeznaczenie – to bliskość realizowana poprzez historię i wiarę, kulturę, mentalność – poprzez wartości.

 

Nie ulega wątpliwości, że tak jedna, jak i druga strona słyszy i będzie słyszeć na swój temat złośliwości, ironiczne komentarze czy nawet jawne kłamstwa. Niejeden raz była i niejeden raz będzie rozgrywana karta mniejszości narodowych - po to, żeby podjudzać ludzi, którzy przez wiele lat żyli obok siebie jako sąsiedzi lub nawet krewni. Nie przywiązujmy zbyt dużej wagi do tych wysiłków złej woli i nie pozwólmy, żeby sprawy błahe przesłoniły meritum. Bądźmy dojrzali moralnie i rozumiejmy, że to jest głos ludzi złych, nieszczęśliwych, oszukanych i skrzywdzonych, ale głos nie Polaków i nie Litwinów, nie Polski i nie Litwy. Wolę Litwy wyrażają Tomas Venclova i Leonidas Donskis, Rimvydas Valatka i Alfredas Bumblauskas, inni nasi publicyści, historycy, ludzie, którym nieobojętny jest los własny, własnego narodu, własnego kraju. W nich, w ich myślach i słowach pokładam największe nadzieje przyszłości. Tym bardziej, że widzę, jak młodzież, studenci, uczniowie rosną wolni od stereotypów, wolni do szczerości i wzajemnego szacunku.

Do tego zawsze dążyłem podczas dziesięciu lat pełnienia obowiązków jako przywódca państwa. Do tego zawsze dążyłem jako człowiek i jako obywatel Litwy. I dlatego - powtórzę - zaszczytną Nagrodę Forum przyjmuję jako znak solidarności, jako świadectwo tego, że moje nadzieje się spełniają i dialog jest kontynuowany. A my, tak różni, podążamy tą samą drogą, której wektorem jest hasło - za waszą i naszą wolność!

Dziękuję wszystkim, którzy wierzą w te wartości, wszystkim, którzy te wartości krzewią i pielęgnują w Polsce i na Litwie, w Europie i na całym świecie.

Dziękuję Wam, mili i drodzy Przyjaciele!

PRZEMÓWIENIE AMBASADORA LITWY W POLSCE ŠARŪNASA ADOMAVIČIUSA

Szanowny Panie Profesorze Henryku Samsonowiczu,

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowny Panie Prezydencie Aleksandrze Kwaśniewski,

Gerbiamos Ponios ir Ponai

Drodzy Przyjaciele

Dla mnie to szczególny zaszczyt, że mogę w imieniu Prezydenta Valdasa Adamkusa odebrać przyznaną mu wyjątkową nagrodę.

Prezidentas Valdas Adamkus, negalėdamas šiandien būti kartu su mumis, prašė iš Vilniaus perduoti nuoširdžiausius linkėjimus visiems ir kiekvienam iš Jūsų.

Szanowni Państwo,

Cieszy nas bardzo, że Forum wysoko oceniło zasługi prezydenta Valdasa Adamkusa w dziele rozwoju litewsko-polskich stosunków, opartych na wzajemnym szacunku, dialogu i współpracy.

Od początku społecznej i politycznej działalności prezydent Valdas Adamkus zdecydowanie stoi w obronie wartości demokratycznego świata, niepodległości Litwy, aktywnie wspiera umacnianie bezpieczeństwa w naszym regionie, a także w całej przestrzeni Euro-Atlantyckiej.

Wizja współpracy europejskiej oraz regionalnej prezydenta Valdasa Adamkusa zawsze była w duchu politycznej idei Jerzego Giedroycia i profesora Bronisława Geremka.

Mieli bičiuliai, šios įspūdingos iškilmės, nuostabaus grožio istorinėje vietoje, dalyvaujant garbingiems svečiams – tai dar vienas prasmingas indėlis stiprinant tarpusavio supratimą ir dialogą.

Drodzy Przyjaciele,

Dzisiejsze wydarzenie świadczy o doniosłej roli Forum, które jednoczy wspólne wysiłki intelektualistów Litwy i Polski dla dobra obu narodów.

Dziękuję.